Posty

Oblicza afazji (2)

Dzisiaj zaprezentuję kolejne oblicze afazji na przykładzie mojej pacjentki, Pani Mirki. Podobnie jak przedstawiona w części pierwszej niniejszego cyklu Pani Maria, także praworęczna Pani Mirka doznała w wyniku udaru uszkodzenia lewej półkuli mózgu, również ma niedowład prawostronny, jednak objawy językowe, z jakimi się zmaga, są zupełnie odmienne. Zaledwie 43-letnia Mirka doświadczyła rozległego udaru już 10 lat temu. Mimo swoich ograniczeń, radzi sobie z czynnościami samoobsługowymi i podstawowymi obowiązkami. Zachowała poczucie humoru, dystans do siebie i pogodę ducha, jest więc lubiana w otoczeniu. Ma trudność z określeniem konkretnych terminów, przedziałów czasowych i danych liczbowych. Jest świadoma luk pamięciowych i informuje o nich w przypadku konkretnych ćwiczeń. Mówi, ale z biegiem czasu ograniczyła się do haseł, dotyczących meritum komunikatu, wspieranych mową ciała. Dłuższe wypowiedzi przychodzą jej bowiem z trudem. Mowa jest nieco zamazana, ale podstawowy problem Pani Mirk...

Tematy tabu: Pacjent jako sprawca przemocy

Osoba niepełnosprawna jako rodzinny terrorysta?! Toż nie przystoi tak głośno mówić! O ile szeroko komentowany jest temat przemocy wobec osób niepełnosprawnych, o tyle trudno w ogóle znaleźć jakiekolwiek informacje dotyczące agresji ze strony osób objętych opieką. Z oczywistych bowiem względów wszelkie formy agresji w stosunku do osób bezbronnych i zależnych są bulwersujące; powszechny sprzeciw budzi przemoc fizyczna (w tym: szarpanie, popychanie, szturchanie, ciągnięcie za włosy), psychiczna (wzbudzanie negatywnych emocji poprzez groźby, przymus, szantaż emocjonalny, ograniczanie kontaktów społecznych itp.), przemoc seksualna (w nawiązaniu do barbarzyńskiej definicji gwałtu – nie każda ofiara takiego przestępstwa podejmuje aktywną obronę!) lub ekonomiczna (ograniczanie dostępu do środków materialnych, uzależnianie ich otrzymania od trudnych do spełnienia żądań). Klaps, a szczególnie „lekkie” uderzenie w twarz, nie przynosi może fizycznych konsekwencji, ale poniża, upokarza, sprawia, że...

Czy warto sobie zawracać głowę terapią mowy?

Jest zrozumiałe, że ze względów praktycznych w dramatycznej i nagłej sytuacji udaru rodzina w pierwszej kolejności organizuje opiekę (domownicy muszą przecież wrócić do swoich zwykłych zajęć); po drugie zwraca się uwagę na sprawność fizyczną chorego, a więc na współpracę z fizjoterapeutą – im szybciej pacjent podejmie czynności samoobsługowe, tym szybciej rodzina osiągnie względną normalność. Czy wobec tego warto sobie zawracać głowę czymś tak pozornie pobocznym i błahym jak mowa? Przecież brak mowy nie zagraża życiu… Tak, warto. Kiedy sytuacja zdrowotna jest już ustabilizowana, warto powalczyć o jakość życia . Nie chodzi przecież o to, żeby osoba po udarze przeleżała z kroplówką i PEG’iem rekordową ilość lat, to nie ten konkurs. Chodzi o optymalny powrót do normalności sprzed udaru (no, może przy wykluczeniu czynników do niego prowadzących). Nad mową, podobnie jak nad sprawnością, nie zastanawiamy się zwykle, dopóki nie zostajemy jej pozbawieni. A przecież posługiwanie się językiem w...

Oblicza afazji (1)

Wychodząc od definicji afazji (trudności językowe wynikające z uszkodzenia „obszaru mowy” w dominującej półkuli mózgu) można by oczekiwać zestawu charakterystycznych objawów, opisujących wszystkich pacjentów afatycznych. Obserwując osoby po udarze, można jednak odnieść wrażenie, że cierpią na skrajnie różne przypadłości. Poniżej zaprezentuję więc kilku pacjentów, dzięki którym zobaczymy, jak różne oblicza może przybierać afazja u dorosłych. Dzisiaj przedstawiam Panią Marię. Udar przebyła rok temu i nie była rehabilitowana pod względem logopedycznym (patrz: pierwsze posty). Odtąd posługuje się pojedynczymi sylabami „TO, NO”, którym nadaje znaczenie dzięki czytelnej mimice i wyrazistej intonacji. Jednorazowo odpowiedziała jednak odruchowo na pytanie o imię i nazwisko. Pani Maria ma 65 lat i od śmierci męża mieszka sama. Obecnie także wraca do samodzielnego życia; korzysta z pomocy dochodzącej opiekunki i członków rodziny. Sprawia wrażenie surowej, apodyktycznej, roszczeniowej, ale i d...

Siedem grzechów głównych😉potencjalnego pacjenta i jego opiekuna

Kim jest potencjalny pacjent? W codziennym pędzie trudno to sobie wyobrazić, ale to każdy z nas. Czynniki ryzyka udarowego nie są żadną tajemnicą, ale kto zdrowy się nad nimi zastanawia?  A przecież wystarczy znormalizować ilość i jakość jedzenia, unikać stresu (może warto zmienić pracę i sytuację rodzinną?), kontrolować stan zdrowia, w tym ciśnienie i poziom cholesterolu, ruszać się, umożliwić mózgowi różnorodne doświadczenia – a będziemy zdrowi i sprawni (😉). Czasem przyczyną lekceważenia zdrowia jest też nieświadomość skutków udaru: „nie będę mówił, to napiszę na kartce i pokażę w sklepie” – nie napiszesz i nie pójdziesz do sklepu (patrz: pierwsze posty o praktycznej stronie życia po udarze). Niektórzy pacjenci od pewnego czasu zauważali u siebie (i skutecznie lekceważyli) takie objawy, jak zawroty lub przewlekłe bóle głowy. Ba, niektórzy jeszcze we wstępnej fazie udaru chcieli skończyć: malowanie płotu, układanie płytek, przycinanie krzaków (przykłady autentyczne)… i nie skoń...

O czym afatyk nie może nam powiedzieć?

Żeby lepiej zrozumieć naszego podopiecznego i jego impulsywne, niezrozumiałe reakcje, spróbujmy zestawić całą gamę jego dolegliwości i potrenować empatię. Widoczna w pierwszym kontakcie niesprawność prawej ręki i nogi (zazwyczaj) to nie jedyne zaburzenie natury fizycznej. Pacjent, który początkowo mało się rusza, na pewno będzie miał dolegliwości gastryczne – zaparcia, wzdęcia i bóle brzucha, co zniechęca go do ćwiczeń (odnośnik do diety). Może nie kontrolować zwieraczy, jest cewnikowany albo musi używać pampersa, co dla wrażliwych osób jest szczególnie deprymujące i krępujące. W momencie udaru nierzadko pęka sztuczna szczęka albo nie będzie już pasowała po deformacji twarzy. Dotychczasowe okulary też niewiele pomagają: pojawia się nowy problem w postaci niedowidzenia połowiczego; nie jest to reguła, ale trzeba się liczyć z tym, że pacjent nie dostrzega obiektów po stronie niedowładu. Tu może dochodzić zjawisko zaniedbywania stronnego, które można zaobserwować na przykładzie wytworów p...

Stacjonarny oddział rehabilitacji neurologicznej

Nawet przy braku ograniczeń finansowych nie jest możliwe odtworzenie w warunkach domowych specyfiki oddziału rehabilitacji neurologicznej – oddziału, obejmującego rekonwalescenta wszechstronnymi oddziaływaniami terapeutycznymi i opieką medyczną jednocześnie. Nie bez znaczenia jest też motywujący wpływ pozostałych pacjentów w podobnej sytuacji życiowej. Organizacyjnie w ramach oddziału obowiązuje swoisty dualizm władzy: kwestiami merytorycznymi zarządza lekarz ordynator (specjalista neurologii i rehabilitacji medycznej), natomiast sprawami organizacyjnymi zajmuje się pielęgniarka oddziałowa, co może być praktyczną wskazówką podczas załatwiania wstępnych formalności ;) Na zlecenie lekarza pacjent otrzymuje zabiegi fizjoterapeutyczne oraz terapię zajęciową, neurologopedyczną i psychologiczną (dwie ostatnie orientacyjnie w wymiarze 30 minut dziennie 5 dni w tygodniu). Wszystkie powyższe zajęcia wzajemnie się uzupełniają i łącznie stanowią o całościowym efekcie rehabilitacji. Naturalnie med...