ŚDS - złoty środek dla rodzin z niepełnosprawnością
Niezależnie od rodzaju i okoliczności powstania niepełnosprawności, wcześniej czy później rodzina musi się zmierzyć z koniecznością poszukiwania zewnętrznego wsparcia w zakresie opieki.
Dla rodziców młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną wizją zmiany jest zbliżający się moment ukończenia obowiązkowej edukacji. Opiekunowie osób z chorobą neurodegeneracyjną nie mają tak jasno wyznaczonej granicy, także muszą jednak kiedyś zmierzyć się z faktem, że choroba będzie postępować i konieczne jest podjęcie zdecydowanych działań. W pewnym momencie pozostawienie chorego, który jest coraz bardziej bezradny w otaczającej go rzeczywistości, staje się już ryzykowne. W przypadku udaru jakość życia całej rodziny zmienia się nagle i brutalnie, co wymusza konieczność szybkiego odnalezienia się w nowych warunkach. W sytuacji udaru albo wypadku priorytetem jest oczywiście natychmiastowa rehabilitacja, a ewentualne wdrożenie proponowanego tu rozwiązania pozostaje na czas, kiedy stan chorego jest już stabilny.
Jednym z wariantów, które pozwalają na zachowanie równowagi środowiska rodzinnego, zarówno z punktu widzenia opiekuna, jak i pacjenta, jest środowiskowy dom samopomocy.
ŚDS-y powstają w Polsce od 1995 roku i obecnie jest ich już kilkaset, co oznacza że nadal jest ich za mało, ale istnieje szansa na znalezienie takiej placówki w najbliższym mieście powiatowym. Ponieważ w ofercie wielu domów jest także dojazd (oczywiście nie każdy uczestnik dotrze samodzielnie), opieką może być objęta znaczna grupa osób.
Ośrodki różnią się od siebie profilem działalności, a dokładniej – docelową grupą odbiorców, na co wskazuje litera alfabetu, określająca typ domu. Nierzadko placówka decyduje się na połączenie wybranych kategorii. Są to:
· typ A dla osób przewlekle psychicznie chorych
· typ B dla osób z niepełnosprawnością intelektualną
· typ C dla osób przejawiających inne zaburzenia czynności psychicznych
· typ D dla osób z zaburzeniami ze spektrum autyzmu oraz z niepełnosprawnościami sprzężonymi.
Wszystkie domy realizują jednak zadania wspierająco – aktywizujące, czyli w praktyce zajęcia w różnych pracowniach terapii zajęciowej, wsparcie psychologiczne, pomoc w codziennym funkcjonowaniu, planowaniu wydatków i załatwianiu spraw urzędowych, możliwość uczestniczenia w wydarzeniach kulturalnych. Uczestnicy codziennie mogą zaplanować posiłek, samodzielnie go przygotować z zakupionych w sąsiedztwie produktów i wspólnie zjeść. W ciągu każdego dnia biorą udział w zajęciach indywidualnych i grupowych, razem mogą odpocząć, wybierając ulubione zajęcia.
O konkretne informacje najlepiej pytać w swoim ośrodku pomocy społecznej, bo i tak właśnie tutaj składa się wniosek o przyjęcie podopiecznego do ŚDS-u. Na pewno trzeba będzie załączyć zaświadczenie od psychiatry lub neurologa, dobra informacja jest jednak taka, że nie powinno być konieczne orzeczenie o niepełnosprawności ani o stopniu niepełnosprawności, co w niektórych przypadkach mogłoby stanowić istotną przeszkodę.
ŚDS jest więc ośrodkiem wsparcia dziennego (bywają też całodobowe), pozwalającym na bezpieczne i konstruktywne zagospodarowanie uczestnikom 8 godzin dziennie od poniedziałku do piątku. Nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że dla opiekunów jest to szansa na komfortową, spokojną pracę, dla podopiecznych – przedłużenie społecznej egzystencji, czyli jednocześnie sprawności psychofizycznej! Osoba niepełnosprawna nie pozostaje odizolowana w domu ze swoim lękiem i depresją, ale musi o siebie zadbać, regularnie wyjść do przyjaznych ludzi, codziennie wykonać parę praktycznych czynności i ruszyć głową podczas zajęć.
Można mnożyć przedstawione powyżej racjonalne argumenty, przemawiające za oferowaniem dorosłym osobom niepełnosprawnym takiej formy organizacji czasu. Dla mnie jednak autentyczne zadowolenie uczestników, dla których dzień bez swojego ŚDS-u to dzień stracony, jest najlepszą rekomendacją! 😊
Komentarze
Prześlij komentarz