Pan X nie chce korzystać z komputera (?)

Jeżeli przed udarem pacjent sprawnie posługiwał się współczesnymi technologiami i wypełniały mu one większość czasu, należałoby postawić powyższą hipotezę pod znakiem zapytania i zastanowić się, dlaczego tak się dzieje.

Rozległy udar i afazja diametralnie zmieniają bazowe umiejętności, nie wpływają natomiast na gust, zainteresowania i rodzaj poczucia humoru. Zastrzegam, że biorę pod uwagę najczęstszy profil pacjenta po udarze (nie omawiam tu przypadku nieafatycznych zaburzeń komunikacji). Nie wystarczy więc podać laptopa i zostawić pacjenta samego. Laptop, tablet i telefon wymagają personalizacji i dostosowania do nowych (niestety, często znacznie niższych) możliwości.

Jak więc „dostosować” urządzenia? Empatycznie uwzględniając aktualną sytuację pacjenta z afazją:

- deficyty poznawcze: zapamiętanie i wykonanie sekwencji czynności staje się trudne – szkatułkowe pakowanie folderów jest labiryntem nie do przebycia;

- ograniczenia zmysłów, szczególnie wzroku: pacjent może nie widzieć (zwykle) prawej strony pulpitu;

- niedowład prawostronny – obniżona sprawność motoryczna: laptop trzeba otworzyć i podłączyć do ładowarki jedną, na dodatek lewą ręką.

Zacznijmy od małej ilości treści, na początek wystarczy jedna – maksymalnie dwie wyraźne ikony na pulpicie. Percepcję wzrokową ułatwia duży, kontrastujący kursor i powiększona, bezszeryfowa czcionka.

Na początku trzeba zrezygnować z kolorowych, zmiennych i ruchomych tapet: zjawisko promieniowania tła utrudnia wyłowienie treści z chaosu kolorowych punktów, których przeznaczenie jest na dodatek niejasne. Ze względu na zaniedbywanie stronne ikony najlepiej będzie umieścić na środku; nie zalecam sytuowania obiektów po lewej stronie ekranu, byłoby to łatwiejsze w odbiorze, ale nasiliłoby niepożądane zjawisko ignorowania prawej strony; na początku można umieścić folder (jeden, najwyżej dwa) na środku, a kiedy pacjent już się przyzwyczai, delikatnie, niepostrzeżenie przesuwać w prawo.

Ponieważ pacjent nie zrozumie skomplikowanych instrukcji słownych, trzeba cierpliwie poprowadzić jego rękę, przećwiczyć sekwencję do skutku: najechać kursorem, szybko dwukrotnie kliknąć. Większość z nas ma tendencję do wycofywania się z działania trudnego i wymagającego, trzeba się więc nastroić na spokojne motywowanie: „Jeszcze raz”, „Spróbujmy jeszcze tak”, „Dobrze! Spróbujmy jeszcze!” Zadaniem terapeuty/opiekuna jest właśnie umożliwienie skutecznej akcji i przećwiczenie jej do samodzielności.😊

I tu dochodzimy do treści i modnej ostatnio personalizacji: konieczne jest ustalenie, jaką nasz podopieczny lubi muzykę, jaki film podobał mu się w ostatnim okresie przed udarem – samo w sobie włączenie ulubionego utworu jest najlepszą nagrodą i doskonałym motywatorem!

Świetnym praktycznym patentem jest też sparowanie aparatu słuchowego z telefonem lub tabletem, tak, aby pełnił funkcję słuchawek.

Jeśli chodzi o zdalną komunikację, odczytanie tekstu pisanego i pisemne odpowiadanie na wiadomości w przypadku afazji może okazać się niemożliwe; alternatywą jest na przykład łączenie z kamerką, czego także trzeba podopiecznego od nowa nauczyć. Pierwszy problem, z jakim się tu spotkamy, to konieczność założenia nowych kont, pacjent najprawdopodobniej nie odtworzy starych haseł.

Pamiętajmy, że niemówiący pacjent musi stale mieć w swoim zasięgu piktogramy/zdjęcia komunikujące, np.: podaj mi laptop – (zdjęcie laptopa – może nie rozumieć zapisanego zdania), podłącz do ładowania (np. zdjęcie wtyczki).


W powrocie do korzystania z urządzeń teleinformatycznych chory wymaga więc pomocy i znacznego nakładu pracy ze strony otoczenia, warto jednak powalczyć o możliwość odzyskania poprzednich zwyczajów. Łączność z „przedudarowym” życiem daje poczucie normalności, pozytywnie motywuje, wprowadza lepszą jakość życia przez wypełnienie czasu, jest też świetną formą samoistnej, nieświadomej rehabilitacji po udarze!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy pytać pacjenta o zgodę na dalszą rehabilitację?

Sprytne patenty dla zmotywowanych opiekunów